2012/05/05

Skrzyczne, Beskid Śląski


Ostatni weekend kwietnia spędziłem w Beskidzie Śląskim, po dotarciu do Wisły zameldowałem się w Agroturystyce, później udałem się w stronę centrum Wisły, aby po zwiedzać.  Pobudka o 5 rano, szybkie śniadanie i przed 6 rano byłem już na szlaku. Podążając niebieskim szlakiem z Wisły następnie Jawornik doszedłem do szlaku czarnego który prowadził do siodła Beskidek, który graniczy z granicą Czach. Z siodła udałem się czerwonym szlakiem w kierunku Małego Stożka, Wielkiego Stożka, Kiczory, aż do schroniska pod Baranią Górą. Po spędzonej nocy w schronisku pod Baranią Górą pobudka tym razem o 4 rano aby zdążyć zobaczyć wschód słońca na Baraniej Górze. Na Baraniej Górze znajduje się wieża widokowa przy dobrej widoczności można zobaczyć Sudety. Na nacieszeniu oczu wyruszyłem zielonym szlakiem w stronę najwyższego szczytu w Beskidzie Śląskim, Skrzyczne 1257 m. n.p.m. Szlak prowadzi przez szczyty Magurkę Wiślańską, Zielony Kopiec, Malinowską Skałę oraz Małe Skrzyczne. Po zrobieniu symbolicznej fotki na szczycie Skrzyczne udałem się niebieskim szlakiem w stronę Szczyrku gdzie uzupełniłem wodę, posiliłem się przed wejściem na ostatni szczyt Klimczok. Na Klimczok prowadzi ze Szczyrku dwa szlaki niebieski i zielony, aby sobie urozmaicić drogę to wszedłem niebieskim, a schodziłem zielonym. Po zejściu do Szczyrku licząc że będzie jeździł PKS lub bus, dowiaduję się w punkcie informacyjnym że od ponad roku nic nie jeździ ze Szczyrku do Wisły. No to pomyślałem czeka mnie jeszcze około 30km asfaltem. Na przystanku dopytuję się że jest możliwość dotarcia PKSem do Biełego Krzyża, a stamtąd do Wisły jest tylko 17km, pomyślałem że zawsze to bliżej. Po dotarciu na Biały Krzyż asfaltem z górki próbując złapać stopa, podążałem w kierunku Wisły, po kilku kilometrach udało się, samochód się zatrzymał, więc szybko wsiadałem z uśmiechem na twarzy dotarłem do Wisły. Podczas mojego pobytu pogoda dopisała, słońce prażyło, widoki niesamowite, poznałem parę ciekawych osób, a na szlaku w niektórych miejscach można było spotkać zaległy śnieg.























































Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza