2012/10/15

Wielka Racza, Beskid Żywiecki


W niedzielny poranek 30.09.2012 wyruszyłem ponownie w Beskid Żywiecki tym razem plan wejście na Wielką Racze 1236 m n.p.m., razem z Rafałem oraz Tomkiem. Spotkaliśmy się na parkingu za miejscowością Kolonia przy żółtym szlaku prowadzącym na Wielką Racze. Parę minut po 10 ruszyliśmy, na szlaku spotkaliśmy wiele ludzi, w tym małe dzieci. Podejście na Wielką Racze nie jest trudne, śmiało można wejść z całą rodziną, na szczycie jest schronisko w którym spożyliśmy zimny złocisty napój. Nocleg zaplonował Rafał w schronisku pod Przegibkiem, patrząc na znak czas przejścia wskazywał 3:15h, mając duży zapas czasu do zachodu słońca po drodze robiliśmy dużo przystanków na podziwianie widoków oraz na robienie fotek. Po dotarciu do schroniska zjedliśmy obiadokolacje, następnie rozważaliśmy plan wycieczki na następny dzień. Trasa przedstawiała się następująco, Schronisko pod Przegibkiem, Bendoszka Wielka 1144 m n.p.m., Rycerzowa Wielka 1226 m n.p.m., Bacówka pod Rycerzową, Młada Hora 995 m n.p.m., Schronisko Chyż u Bacy, Schronisko pod Przegibkiem i zejście do samochodu. Na Bendoszkę Wielką poszliśmy na lekko, wejście od schroniska czarnym szlakiem czas przejście 15 minut, parę fotek i do schroniska po plecaki. Na Rycerzową prowadzą dwa szlaki niebieski, i czerwony, my wybraliśmy czerwony, po dotarciu na szczyt szału nie było, dookoła drzewa, krzewy, no cóż przerwa na drugie śniadanie. Po paru minutach ruszyliśmy w kierunku Bacówki pod Rycerzową, schodzą do bacówki za drzew ukazała się duża polan z ładnym widokiem. W chwilowy postój w Bacówce następnie ruszyliśmy do Schroniska Chyż u Bacy z nadzieją że zjemy obiad, niestety okazało się że nie funkcjonuje od 2011 roku, ale słynne światła przy schronisku musiałem uwiecznić. No to czekało nas duży spadek wysokości do Rycerki Dolnej, następnie podejście do Schroniska pod Przegibkiem. Schronisku zjedliśmy obiad, wypili herbatę i na dół do samochodu. Pogoda dopisała, na szczęście prognozy się nie sprawdziły, było słonecznie, ciepło. Na dole wsiadłem do samochodu i ruszyłem do Łodygowic, aby wejść następnego dnia na Czupel 933 m n.p.m., najwyższy szczyt Beskidu Małego.























































1 komentarz: