2012/04/09

Tarnica, Bieszczady


Od kilku lat wyjeżdżam w Wielki Piątek na Tarnicę, w ten szczególny dzień pielgrzymi uczestniczą w drodze krzyżowej. Start busem spod MCK w Leżajsku z grupą 17 osób plus kierowca. Po dotarciu do Wołosatego było mglisto, według prognoz zapowiadało się deszczowo, lecz każdy się przygotował na taką pogodę więc ruszyliśmy najkrótszym szlakiem w kierunku Tarnicy, po drodze spotkaliśmy grupę Strzelców z Leżajska. Na początku trasy szliśmy przez łąki które były bardzo błotniste, troszkę wyżej pokazał się śnieg. Zdecydowałem że odłączę się od grupy i postaram się wyprzedzić kilka grup które w pewnych momentach robiły zator na szlaku. Omijanie turystów nie było takie łatwe, szlak był wąski, nie które osoby nie przepuszczali mnie więc było trzeba boczkiem omijać co gorsze przy omijaniu wpadałem po kolana w śnieg, a czasami głębiej. Po wyjściu z lasu było już zdecydowanie lepiej, świeciło słoneczko, bardzo mało turystów, więc pewnie mogłem iść do siodła, a później na szczyt. Czekając na pozostałe osoby z mojej grupy, podziwiałem widoczki, na dole morze mgieł na górze słoneczko to tzw. Inwersja. Po dotarciu grupy wspólna fotka, a później udając się do Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch, dopadł Nas mały deszczyk, lecz w tym przypadku nie był on aż tak straszny.























Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza